PROMOCJA na ceny czarterów – 20% !!!

NOWOŚĆ !!! SAMODZIELNE CZARTERY JACHTÓW MOTOROWYCH (HAUSBOTÓW) NA WIŚLE KRAKOWSKIEJ (KRAKÓW - NOWA HUTA - OŚWIĘCIM - KRAKÓW) około 180 km
Panorama Krakowa z poziomu Wisły jest po prostu zniewalająca! Wspaniałe kamienice, kręte uliczki, nadbrzeżne bulwary i przede wszystkim niepowtarzalny widok Wzgórza Wawelskiego, z przepięknie wyeksponowanymi poszczególnymi budynkami, Smoczą Jamą i samym Smokiem Wawelskim u podnóża...
Dalej szlak wodny Wisły Krakowskiej prowadzi nas przez najatrakcyjniejsze fragmenty górnego odcinka rzeki, z zapierającymi dech w piersiach widokami klasztoru na Bielanach, wraz z położonym powyżej malowniczym kompleksem Lasku Wolskiego, tuż obok majestatycznego, wzniesionego na wysokich skałach tynieckiego opactwa. Po drodze, kilkukrotnie przeprawiamy naszą jednostkę przez śluzy - elementy zapoczątkowanego jeszcze w epoce towarzysza Gierka Programu Wisła, z których największa (piętrzy wodę na wysokość kilkunastu metrów) znajduje się niedaleko Skawiny.
Już kilkanaście kilometrów za Krakowem rozpoczynamy niezwykłą wędrówkę w przeszłość... Tą najstarszą, w której legendarną i tajemniczą atmosferę wprowadzi nas wizyta w warowni w Lipowcu, pobliskim skansenie, czy też parku dinozaurów w Zatorze... i tą bliższą, mieszczącą się jeszcze w pamięci naszych pokoleń, zamkniętą w niezwykłej atmosferze podkrakowskich wsi i miasteczek, z pozostałościami architektury świadczącej o ich niebagatelnym znaczeniu dziejowym - często są to piękne ryneczki z punktami usługowymi, knajpami i sklepikami GS-u.
Rzadko zdarza się zwiedzać okolice tak bogate w zabytki przyrodnicze i historyczne, urzekające szczególnym pięknem i atmosferą dawnych wydarzeń, zamknięte w żłobionej przez tysiąclecia wiślanej dolinie, wciśniętej między przepiękną Wyżynę Krakowską od północy i Pogórze Karpackie od południa... A wszystko to nie dalej niż kilkadziesiąt kilometrów w linii prostej od centrum Krakowa! więcej
 SAMODZIELNE CZARTERY JACHTÓW MOTOROWYCH W DELCIE WISŁY W OKOLICACH GDAŃSKA I W OKOLICACH ELBLĄGA - KANAŁ OSTRÓDZKO-ELBLĄSKI, IŁAWA, OSTRÓDA.
PROPONOWANE TRASY:
- PĘTLA ŻUŁAW: Gdańsk - Elbląg - Malbork - Gniew - Tczew - Gdańsk, ok. 200 km, idealne na 7 dni
- PĘTLA ŻUŁAW (część) + KANAŁ OSTRÓDZKO-ELBLĄSKI: Gdańsk - Elbląg - Kanał Ostródzko-Elbląski - Iława i/lub Ostróda - Kanał Ostródzko-Elbląski - Elbląg - Gdańsk, ok. 280 - 350 km, możliwe w 7 dni, idealne na 14 dni
- PĘTLA ŻUŁAW + KANAŁ OSTRÓDZKO-ELBLĄSKI: Gdańsk - Elbląg - Kanał Ostródzko-Elbląski - Iława i/lub Ostróda - Kanał Ostródzko-Elbląski - Elbląg - Malbork - Gniew - Tczew - Gdańsk, ok. 300 - 420 km, idealne na 14 dni
- KANAŁ OSTRÓDZKO-ELBLĄSKI: Elbląg - Kanał Ostródzko-Elbląski - Iława i/lub Ostróda + Stare Jabłonki - Kanał Ostródzko-Elbląski - Elbląg, ok. 200 - 300 km, możliwe w 7 dni, idealne na 14 dni
Mapa proponowanych tras (Mapy Google) | Mapa proponowanych tras (PDF)
ŻUŁAWY. Uroda Żuław delty Wisły nie jest zwykła. Jest ukryta, zakodowana w krajobrazie. Każdy jego element i szczegół jest ważny i niezbędny dla osiągnięcia spójności i harmonii. Wierzby i topole odparowują wodę z pól i rowów, lipy ozdabiają cmentarze i przydomowe parki. Drogi i rowy przecinają pola i łąki prostokątnie, aby oszczędzić miejsce pod uprawy. Unoszone i obracane mosty oddają statkom pierwszeństwo przed samochodami. Domy stoją na piaszczystych pagórkach - terpach - zabezpieczone od zalania. Nad podcieniami suszy się pszenica pod przyszłoroczne zasiewy. Śluzy i wrota sztormowe chronią kanały i rzeki od gwałtownych wezbrań. Stacje pomp pracując dzień i noc regulują wahania wody na polderach.
Żuławy są wspólnym dziełem człowieka, jego twórczych zabiegów, i królowej polskich rzek - Wisły. Nie ma w Polsce drugiej takiej krainy, tak godziwie odpłacającej się za mądre gospodarowanie, sprawną technikę i wysoką kulturę rolną. Nie ma regionu o tak niezwykłym krajobrazie, przyrodzie, historii i dziedzictwie kulturowym.
Więcej o Żuławach...
KANAŁ OSTRÓDZKO-ELBLĄSKI: Niezwykle ciekawy pod względem hydrotechnicznym i historycznym (z unikatowym na skalę światową systemem pochylni do transportu łodzi) i możliwością dotarcia do Ostródy oraz Jeziora Jeziorak i Iławy. Przemieszczanie się kanałem za pomocą pochylni dostarcza wielu emocji. Na jednym z odcinków kanału na przestrzeni 9,6 kilometra statek jest transportowany przez pięć kolejnych pochylni na specjalnej platformie poruszającej się po szynach. W ten sposób pokonuje 2300 metrów suchego, porośniętego trawą lądu wznosząc się z pasażerami na pokładzie na wysokość blisko 100 m. Więcej o Kanale...
WYNAJEM BEZ UPRAWNIEŃ I BEZ SKIPPERA
KOMPLEKSOWE SZKOLENIE PRZED REJSEM
PEŁEN KOMFORT I BEZPIECZEŃSTWO
NOWOCZASNA FLOTA...
WITAMY SERDECZNIE NA POKŁADZIE ŻEGLUGI WIŚLANEJ!
Nazywam się Łukasz Krajewski,
Moim celem jest udostępnienie zwykłym ludziom, wodniakom i tym którzy nic wspólnego z wodą nie mieli, możliwości poznania najdłuższej, najwspanialszej z polskich rzek, prawie niezmąconej cywilizacją, ostatniej dzikiej rzeki w Europie – Królowej WISŁY! To właśnie zaważyło na mojej decyzji o rozpoczęciu nowego przedsięwzięcia ... PIERWSZEJ REGULARNEJ PASAŻERSKIEJ ŻEGLUGI WIŚLANEJ NA TRASIE KRAKÓW – WARSZAWA – GDAŃSK.
Wisła to, poza piękną, dziką przyrodą, również wspaniała lekcja historii. Przepływa ona przecież przez jedne z ciekawszych, pod względem krajoznawczym, zakątków Polski. To również nie lada atrakcja dla wędkarzy, miłośników przyrody, a zwłaszcza ornitologów. Woda znakomicie nadaje się do kąpieli, a rozległe piaszczyste plaże zachęcają do wypoczynku. Dlatego rejs po Wiśle może być znakomitym sposobem na rodzinne, pełne wrażeń, wakacje (również z najmłodszymi dzieciakami), jak też na ciekawą imprezę integracyjną dla firmy...
więcej ...
Z wykształcenia jestem ekonomistą (Wyższa Szkoła Biznesu NLU w N. Sączu i Uniwersytet Jagielloński). Od kilkunastu lat, z powodzeniem, prowadzę własną firmę Krajewski TC, zajmującą się kompleksowym zaopatrzeniem przedsiębiorstw przewozów pasażerskich w ogumienie do autobusów.
Spośród wielu moich życiowych pasji turystyka motorowodna i żeglarstwo, w połączeniu z krajoznawstwem i historią, zawsze należały do najważniejszych. To właśnie zaważyło na mojej decyzji o rozpoczęciu nowego przedsięwzięcia ... Żeglugi Wiślanej.
Niemniej istotnym dla mnie bodźcem do działania była ogólna niemoc i marazm związany z żeglugą śródlądową, a szczególnie pasażerską, w Polsce, która to żegluga istnieje, a trafniej to ujmując wegetuje, w formie szczątkowej. Królową Polskich Rzek – Wisłą nieliczni pasażerowie mogą pływać tylko na kilkunastu stateczkach wycieczkowych w okolicach znanych miejscowości oraz oczywiście przeprawiać się na przeciwległy brzeg wiślanymi promami – ale czy to jest regularna żegluga?
Poza coraz, na szczęście, liczniejszymi zapaleńcami (I CHWAŁA IM ZA TO!), którzy urządzają rekreacyjne spływy wiślane, większość turystów i wodniaków jedynie narzeka na brak infrastruktury (przystanie, pomosty, stacje paliw), kiepskie warunki żeglugowe (płycizny, złe oznakowanie szlaku), brudną i śmierdzącą wodę i wiele, wiele innych czynników, które rzekomo uniemożliwiają pływanie po Wiśle. Oto dlaczego turystom się nie chce, a przedsiębiorcom nie opłaca „pchać na wiślane zakola”. Wcale nie przesadzam – wystarczy wejść na jakiekolwiek wodniackie forum i poczytać!!!
Dlatego na przekór wszystkim i wszystkiemu postanowiłem zrealizować moje przedsięwzięcie i uruchomić
PIERWSZĄ, REGULARNĄ, PASAŻERSKĄ ŻEGLUGĘ WIŚLANĄ NA TRASIE KRAKÓW – WARSZAWA – GDAŃSK
Poza przesłankami osobistymi, w postaci wspomnianej wcześniej chęci przełamania „wiślanej niemocy” i rozwinięcia żeglugi śródlądowej oraz realizacji życiowego hobby i marzenia, kierują mną też oczywiście cele komercyjne – inwestując tak ogromne fundusze liczę przecież na adekwatne korzyści finansowe.
Jednak mym najbardziej osobistym celem jest udostępnienie zwykłym ludziom, wodniakom i tym którzy nic wspólnego z wodą nie mieli, możliwości poznania najdłuższej, najwspanialszej z polskich rzek, prawie niezmąconej cywilizacją, ostatniej dzikiej rzeki w Europie – Królowej WISŁY! Jak pięknie pisał w swej książce cytowany przeze mnie wielokrotnie Wojciech Giełżyński (którego rejs był dla mnie kolejnym, być może tym decydującym, bodźcem do działania – WIELKIE PODZIĘKOWANIA PANIE WOJTKU!) - Wisła to „nic regularnego, nic uporządkowanego ludzką pracą, wszystko zaprojektowane przez tysiącletnie procesy przyrodnicze, zwichrowane, przenikające się i przeplatające w niezliczonych krzywiznach. Skandaliczny bałagan, gorszący hydrotechników i żeglugowców.”
Wisła to, poza opisywaną wcześniej dziką przyrodą, również wspaniała lekcja historii. Przepływa ona przecież przez jedne z ciekawszych, pod względem krajoznawczym, zakątków Polski. A to właśnie wzdłuż jej brzegów kształtowała się przez wieki historia naszego kraju. Takie nazwy jak: Kraków, Sandomierz, Kazimierz, Puławy, Warszawa, Płock, Włocławek, Toruń, Bydgoszcz, Grudziądz i Gdańsk, mówią same za siebie. Poza nimi są też mniej znane, może bardziej kameralne, ale za to tak ciekawe miejsca, jak: Opatowiec, Zawichost, Modlin, Czerwińsk, Tczew i wiele, wiele innych.
Wisła to wreszcie nie lada atrakcja dla wędkarzy, miłośników przyrody, a zwłaszcza ornitologów, bo wiślane brzegi i wyspy są lęgowiskiem i domem dla wielu gatunków ptaków. Wbrew obiegowym opiniom wiślana woda znakomicie nadaje się do kąpieli, a nawet mycia zębów, oczywiście poza dużymi aglomeracjami (W OFICJALNYCH PUBLIKACJACH INSTYTUT OCHRONY ŚRODOWISKA PODAJE, ŻE PONAD 50% WÓD W WIŚLE I JEJ DORZECZU ZALICZA SIĘ OBECNIE DO I KLASY CZYSTOŚCI, A WODY III KLASY STANOWIĄ NIE WIĘCEJ NIŻ KILKA PROCENT!!!), a rozległe piaszczyste plaże zachęcają do wypoczynku. Dlatego rejs po Wiśle może być znakomitym sposobem na rodzinne, pełne wrażeń, wakacje (również z najmłodszymi dzieciakami)... Jest to również sposób na ciekawą imprezę integracyjną dla pracowników i kontrahentów Państwa firmy. SŁOWEM – KAŻDY ZNAJDZIE COŚ DLA SIEBIE!!!
Żeby oddać sprawiedliwość wiślanym malkontentom przyznam, że samodzielne zorganizowanie rejsu Wisłą rzeczywiście do łatwych nie należy i może doprowadzić do zniechęcenia. Wiem to doskonale. Więcej, przekonałem się o tym na własnej skórze podejmując pierwszą próbę zdobycia szlaku wiślanego pod koniec lat osiemdziesiątych.
Szybko okazało się, że tak dostojna rzeka nie jest wcale łaskawa dla niezbyt doświadczonych szczeniaków (a takim niewątpliwie wtedy byłem!). Wobec zbyt dużego zanurzenia, zbyt ciężkiego jachtu i przede wszystkim wyjątkowo niskiego stanu wody, zmuszeni byliśmy skapitulować i po kilkudziesięciu kilometrach zakończyć naszą wyprawę.
Moje osobiste długoletnie doświadczenia wodniackie pozwoliły mi na stworzenie koncepcji floty idealnej na wiślany szlak.
Wciąż jestem przekonany, że pomysł niemieckiego armatora wprowadzenia kilka lat temu statku turystycznego na Wisłę był bardzo dobry. Świadczą o tym chociażby wyprzedane na długo przed wypłynięciem bilety i to po cenie sięgającej 1000 EURO za osobę! Najchętniej też bym takiego „Frederica Chopina” zwodował – tylko po czym miałby on płynąć? Powtórzę, co do ekonomicznego aspektu przedsięwzięcia nie mam zastrzeżeń (zainteresowanie turystów ogromne), jednak armator nie do końca przemyślał ograniczenia żeglugowe pojawiające się na Wiśle i dlatego po kilku rejsach musiał wycofać statek z rzeki.
Dlatego flotylla „Żeglugi Wiślanej” została odpowiednio dobrana – jest to kompromis pomiędzy możliwościami żeglugowymi, a komfortem podróżowania. Oczywiście wszystkie jednostki są fabrycznie nowe (również wyposażenie i silniki) – budowane w stoczni na przełomie 2007/2008. Żeby móc swobodnie poruszać się po Wiśle, nasze jachty mają stosunkowo małe zanurzenie i masę (są zarazem największymi jednostkami mogącymi skutecznie nawigować na całej długości rzeki), odpowiednio dobrane silniki i przełożenia, ale jednocześnie zapewniają pełen komfort podczas długiej podróży – standardowym wyposażeniem jest oprócz ubikacji z WC i prysznicem z ciepłą wodą, także centralne ogrzewanie, w pełni wyposażona kuchnia z lodówką, ciepłą i zimną wodą. Każdy jacht posiada wygodne miejsca do spania dla siedmiu osób oraz szafki na ubrania i rzeczy osobiste. Dzięki wyposażeniu w duże zbiorniki paliwa i wody jednostki są właściwie samowystarczalne – dlatego zamiast nocować w ciasnych przystaniach, których i tak jest niewiele, możemy rozkoszować się dziką przyrodą podczas nocnego cumowania przy wiślanym piaszczystym brzegu lub wyspie. Kogo jednak znuży biwakowe życie, może skorzystać z któregoś ze współpracujących z nami położonych blisko brzegu hoteli, pensjonatów, czy campingów i zamiast na pokładzie - tam właśnie wziąć prysznic lub zanocować – wszystko to jesteśmy w stanie zorganizować.
Ponadto każda jednostka wyposażona jest we wszystko co na wodzie niezbędne, również lornetkę oraz komplet (dla wszystkich pasażerów) rowerów do uprawiania turystyki krajoznawczej po przybiciu do brzegu, a dla amatorów wędkarstwa mamy na wyposażeniu jachtów wędki, z których można do woli korzystać – oby tylko z dobrym skutkiem!
PONIŻSZE DOTYCZY TYLKO GRUPOWYCH CZARTERÓW WEDŁUG HARMONOGRAMU NA CAŁEJ DŁUGOŚCI WISŁY: Organizatorem zwiedzania i innych atrakcji (restauracje, ogniska, grill), przewodnikiem, zaopatrzeniowcem (woda, paliwo, prowiant) i opiekunem, na wodzie i na lądzie, jest dla Państwa SZYPER, który prowadzi pierwszą łódź w ekspedycji, odnajduje i wyznacza właściwą trasę na rzece i miejsca postojów. Bez jego pomocy rejs mógłby być rzeczywiście, jak piszą i mówią wiślani malkontenci, prawdziwą udręką, ze względu na problemy żeglugowe i logistyczne zdarzające się na Wiśle.
Potwierdzeniem słuszności mojego przedsięwzięcia jest m.in. realizowany w ostatnim czasie (współfinansowany przez UE) przez władze samorządowe Niemiec, Polski i Rosji obszarów położonych nad trasą żeglugową łączącą te kraje (częściowo przez Wisłę) program In-Water, który ma przybliżyć problematykę żeglugi śródlądowej szerokim masom społeczeństwa oraz decydentom – czyli COŚ SIĘ WRESZCIE RUSZYŁO!!!
Ale najważniejszym, najcenniejszym potwierdzeniem celowości i słuszności mojego przedsięwzięcia jest dla mnie PAŃSTWA OBECNOŚĆ NA POKŁADZIE JACHTÓW ŻEGLUGI WIŚLANEJ – SERDECZNIE ZAPRASZAM !!!
|
|